środa, 3 maja 2017

Drzwi


          W pomieszczeniu, do którego wszedł delikwent była masa drzwi. Pomyślał, że to niespotykane, ponieważ oprócz ogromnej ilości cechowały je różnorodne atrybuty. Pierwsze z rzędu: dębowe, lakierowane ze żłobionymi fragmentami. Widać solidne, a przy tym jakie eleganckie. Złota inkrustowana klamka – majstersztyk. Kolejnymi drzwiami zachłysnął się równie podobnie. Sosna zabezpieczona warstwą bejcy. Drewno nabrało przez to niesamowitego połysku i sznytu. Delikwent przybliżył wzrok, aby bliżej zbadać powierzchnie. Delektował się rysunkiem słojów, które finezyjnie przecinały całość. Klamki jakby z włókna szklanego idealnie grały ze strukturą drewna.  Przez chwilę pomyślał, że zaczyna rozumieć, o co chodzi w tym całym pomieszczeniu. Przyglądając się następnemu wejściu, oniemiał. Pokryte było blachą stalową ocynkowaną i wykończone laminatem drewnopodobnym. Szare, zniechęcające. Co za chała – pomyślał, a do tego klamka jakby wyłożona szpilkami. Kolejne były podobne – pokryte drewnopodobną okleiną. Chodząc tak w kółko, znów zaczął się zastanawiać się nad sensem całego tego przeglądu, tym bardziej że nie było żadnych cen, więc chyba nie chodziło o wyprzedaż. Wyszedł z galerii zmartwiony, nie dowiedziawszy się tego dnia, do czego drzwi naprawdę służą.        Następnego dnia bogatszy o doświadczenie przestał zwracać uwagę na same drzwi, tylko natychmiast zaczął otwierać każde po kolei. Pomieszczenia, które odsłaniały się przed nim, nijak się miały do lichej materialności samych wejść. Oferowały znacznie więcej, niż mógłby to opisać słowami. Czuł się trochę, jakby wyszedł z Jaskini Platona. Prawdą jest jednak, że nie udało mu się tego dnia otworzyć wszystkich drzwi. Niektóre były zamknięte na klucz. Niektóre nie miały klamek lub były nieaktywne (czytaj – nic za nimi nie było). Z biegiem lat delikwent zbierał wiedzę (klucze), która pozwalała mu otwierać coraz większą ilość drzwi. Do dzisiaj tłumaczy innym delikwentom, aby również próbowali otwierać niektóre z nich, ale ci często zachłyśnięci koronkowymi ozdobami na ich powierzchni szybko zapominają, co mówił. On sam nie przejmuje się tym w duchu wypowiadając słowa Goluma z Władcy pierścieni: „my precious”...


cdn. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz