poniedziałek, 14 listopada 2016

Krótka refleksja/Short reflection





Podobnie jak wielu młodych artystów dostaję maile z propozycjami współpracy z początkującymi galeriami internetowymi, możliwością wzięcia udziału w różnego rodzaju aukcjach, lub różnego tego typu nie rokującymi dobrze przedsięwzięciami (kilkakrotnie mnie w to wkręcono).  Jeden mail natomiast mnie zaskoczył. Dotyczył on bazy ,,dzieł sztuki dla architektów wnętrz”. Pani przedstawiła się jako miłośniczka wnętrz i właścicielka galerii specjalizującej się w wyszukiwaniu ,,obrazków”, które później mogą wykorzystać architekci wnętrz w swoich projektach. Od razu muszę dodać, że architektura wnętrz to bardzo piękna dziedzina, ale traktowanie dzieła sztuki jak mebel, który ,,dobrze gra” w zestawieniu z falbankami firanek jest, pisząc delikatnie, niewłaściwe.

As many young artists, I receive mails with offers of collaboration from infant net galleries, offers of taking part in different auctions, or other proposals which do not promise any bright future (I have some experience with being involved in some of them). However, there was one particular mail which surprised me. It was about a data base of 'master pieces for interior designers.' The lady presented herself as a lover of interiors and an owner of a gallery specializing in retrieval of „paintings” which can later be used by the interior designers in their projects. First of all, I have to admit that interior art is a very beautiful domain, however, treating art as a furniture which „matches the curtains” is, to  put it mildly, inappropriate.

Oczywiście wielu początkujących artystów wchodzi w ten ,,biznes” stawiając w cudzysłowie profesję, którą się zajmują. Niektórzy robią to świadomie a niektórzy nie.

Indeed, many young artists enter this 'business' and put into quotation marks their profession. Some of them do it consciously, some of them don't.

Jeśli chodzi o szerszy kontekst -  nieporozumienie świadczące o traktowaniu dzieł sztuki jak przedmioty użytku wychodzi z fałszywych przesłanek, u podstawy których leży przekonanie jakoby obraz służył  do dekorowania ścian. Większość ludzi tak myśli (nawet niektórzy artyści). Obrazy w ich mniemaniu mają zdobić ściany. Ludzie kupują kolorowy kwadrat lub prostokąt, po to by ozdobić swoje wnętrza. Obraz  zostaje zdegradowany do funkcji dekoracyjnej.

Czy ci sami ludzie kupują książki, by ozdobić swoje regały?

If we are talking about a wider context – the misunderstanding, which means treating the pieces as articles of daily use, comes from false premises which are based on conviction that paintings are created in order to decorate walls. Most of people think in that way (even some artists do). People buy a colourful square or rectangle only to decorate their interior. The paintings is degenerate to a function of an ornament.

Do the same people also buy books in order decorate their shelves?

Doświadczeni artyści z dorobkiem i uznaniem międzynarodowym tacy jak np. Rothko zabezpieczali się przed takimi sytuacjami umawiając się na ,,wywiad” z potencjalnym klientem po to, by ich prace nie wpadły w niepowołane ręce. W przypadku gdy  klient okazał się, pisząc delikatnie, snobem, który chce powiesić sobie na ścianie coś znanego(i nie ważne ile miał pieniędzy) był odprawiany z kwitkiem...

Experienced artists with an output and an international recognition, like Rothko assure themselves from that kind of situations by arranging 'an interview' with a potential client in order to make sure that their pieces will not get into unwanted hands. When a client turns out to be, to put it mindly, a snob he or she is turned away...